Faworki

Faworki (chrust), czyli moje wypieki

Czas czytania: 2 minuty

Faworki (chrust), czyli moje wypieki

Faworki to moje ulubione słodycze, które kojarzyłam głównie z karnawałem oraz ostatkami. Było tak do momentu, aż nie upiekłam ich sama i …wyszły przepyszne. Od tego czasu, nie czekam na karnawał, tylko piekę kiedy spodziewam się gości lub po prostu kiedy mamy na nie ochotę. Zanim podam mój przepis na faworki, kilka ciekawostek o faworkach.

Faworkichrustchruścikchruściki

Faworki są najczęściej spożywane w dużych ilościach (podobnie jak pączki) w czasie Karnawału, Tłustego Czwartku lub podczas Ostatków. Chrust to nic innego jak chrupkie słodkie ciasteczka, w kształcie złożonej kokardki, smażone w głębokim tłuszczu oraz posypywane cukrem pudrem. Faworki z mojego przepisu wychodzą delikatne oraz kruche. Ciasto na faworki lub róże karnawałowe można wałkować tradycyjną metodą, czyli wałkiem lub za pomocą przystawki do miksera planetarnego.

Przepis na faworki

Składniki

Z podanych składników wyjdzie około 70 sztuk, oczywiście może wyjść więcej lub mniej wszystko zależy od wielkości.

  • 300 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej (można użyć proszku do pieczenia, ja staram się go unikać, stąd soda.)
  • 5 żółtek
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 5 łyżek gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • 1 łyżka spirytusu lub octu
  • 1 kg smalcu (lub około 1,5 litra oleju)
  • cukier puder lub dżem do dekoracji

Przygotowanie

  1. Mąkę przesiać, wymieszać z cukrem pudrem, sodą oraz solą. Dodać żółtka, spirytus oraz kwaśną śmietanę. Wszystko zagnieść na jednolitą masę.
  2. Ciasto zagniatać, czym dłużej tym lepiej. Ja zazwyczaj zagniatam około 10 minut, następnie rozwałkowuję na płaski placek. Potem składam na pół i znowu rozwałkowuje i tak jeszcze 3-4 razy. Chodzi o to aby uelastycznić ciasto i je napowietrzyć. Chrust wtedy po usmażeniu będzie miał takie charakterystyczne bąbelki.
  3. Następnie ciasto podzielić na kilka części oraz kolejno rozwałkowywać na jak najcieńsze placki (oczywiście im cieńsze tym lepsze).
  1. W międzyczasie rozgrzewamy smalec (lub olej) do momentu aż po włożeniu faworka zacznie bulgotać.
  2. Wracamy do faworków. Nożem (lub radełkiem) wyciąć paski, oczywiście mniejsze niż średnica garnka ze smalcem. W centrum każdego paseczka zrobić małe nacięcie, przez które przełożymy jeden koniec paska. Jak już faworek będzie miał ładny kształt, odkładamy na bok i przygotowujemy resztę.
  3. Uformowane faworki wkładamy do rozgrzanego smalcu (lub oleju) po kilka sztuk faworków jednocześnie. Podczas smażenia chrust nieco urośnie i pokryje się pęcherzami powietrza, to naturalne :). Smażymy na złoty kolor około 30 – 60 sekund z każdej strony.
  1. Następnie chrust wykładamy na ręczniki papierowe, aby odsączyć tłuszcz. Po odsączeniu oraz ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem. Według uznania, faworki można podawać z marmoladą lub konfiturą.

Podsumowując, faworki, chrust, chruścik własnej roboty może i nie jest tak idealny kształtem jak te faworki sklepowe, za to smakują lepiej i zdrowiej, ponieważ niestety w wielu cukierniach do faworków dodają proszek do pieczenia i inne spulchniacze. Poza tym satysfakcja z własnego wypieku jest ogromna, pomimo iż trzeba w nie włożyć trochę pracy i czasu. Jednak myślę, że zgodzicie się, ze mną, że było warto!

Inne moje wypieki

Rogal świętomarciński – zrób go sama

Ciasto czekoladowe – prosty i sprawdzony przepis

 

Please follow and like us:

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *