Pałac Dioklecjana w Splicie

Zwiedzamy Pałac Dioklecjana w Splicie

Czas czytania: 6 minuty

Zwiedzamy Pałac Dioklecjana w Splicie

Pałac Dioklecjana stanowi centrum chorwackiego miasta Split. W roku 1979 wraz z zabytkowym centrum miasta wpisano go na Listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Przebiegająca tuż przy pałacowych murach promenada- Riva to najważniejsze miejsce spotkań, spacerów (corso) oraz życia towarzyskiego mieszkańców Splitu oraz turystów.

W tym wpisie skupię się na jednej z głównych atrakcji Splitu (Chorwacja), a mianowicie Pałac Dioklecjana. Co jest w nim takiego ciekawego? Czym nas zaskoczył? Zapraszam do wpisu.


Pałac Dioklecjana historia

Dioklecjan (właściciel wspomnianego wyżej pałacu) urodził się w Dalmacji, a dokładnie w Salonie (nieopodal Splitu). Wywalczył sobie awans społeczny i ostatecznie został cesarzem. Rządy, a właściwie dominat nad cesarstwem sprawował przez 21 lat. Cesarz Dioklecjan jest uważany za władcę antychrześcijańskiego. Za jego panowania wybuchły krwawe prześladowania chrześcijan.

Położoną nad Adriatykiem rezydencję zbudował w latach 295-305 n.e. i to właśnie tutaj spędził resztę życia. Większość budulca pałacu sprowadzono z wyspy Brač, z czasem jednak sięgano po budulce z Włoch lub z Grecji. Natomiast do budowy perystylu wykorzystano kamienie ściągnięte z Egiptu. Na wybór miejsca pałacu wpłynął zapewne fakt urodzenia cesarza w pobliżu Salony (Salonae).

Budowę pałacu rozpoczęto jeszcze przed abdykacją Dioklecjana. Według źródeł, całość nie była ukończona kiedy wprowadził się tutaj cesarz Dioklecjan. Pomimo iż pałac składał się z typowych elementów dla rzymskich willi to zaprojektowany został jako castrum- czyli rzymski obóz wojskowy. Prawdopodobnie miało to związek z faktem, że cesarz był przez całe życie związany z wojskiem. Po śmierci Dioklecjana pałac nadal był zamieszkany przez kolejnych cesarzy. Co więcej niektórzy historycy spekulują, że właśnie w tym miejscu mógł zostać zamordowany  ostatni władca Rzymu – Juliusz Nepos.

Pałac na przestrzeni wieków

Szybki rozwój Spalato w kolejnych wiekach miał bardzo silny wpływ pałacową zabudowę. Przebudowano komnaty na kamienice oraz zmieniono korytarze w ulice i uliczki. Natomiast cesarskie mauzoleum stało się katolicką katedrą. Zmiany te spowodowały, że pałac nie był znany chociaż interesowali się nim nieliczni podróżnicy. Na przykład: Cyriak z Ankony skopiował zachowane rzymskie inskrypcje, a Marko Markulić opisał niektóre z istniejących budowli. Dopiero w XVIII wieku, kiedy do Splitu przybył architekt Robert Adam, Europa mogła odkryć na nowo starożytną budowlę. Co więcej, wydana w 1764 roku praca architekta miała spory wpływ na kształtowanie się architektury neoklasycznej w całej Europie. Kolejne ważne opracowania pojawiły się na początku XX wieku, pomogły one przy rozpoczęciu prac badawczych oraz rekonstrukcji części murów.

Pałac mierzy 215 metrów długości ze wschodu na zachód, natomiast ściany mają 26 metrów wysokości. Pałac Dioklecjana łączy w sobie wszystkie style, które go poprzedzały.


Zwiedzamy Pałac Dioklecjana

Warto wiedzieć, że część zachowanych budowli możemy obejrzeć całkowicie za darmo. Jednak aby zwiedzić inne  musimy wykupić bilet wstępu. Pałac Dioklecjana to praktycznie cała starówka Splitu, spacerując po zabytkowym centrum odwiedzamy dawne komnaty!

Katedra – Mauzoleum

Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Uznesenju Blažene Djevice Marije) lub inne nazwy to: katedra św. Dujama lub św. Domniona. Legendy chrześcijańskie mówią o dwóch męczennikach: Dujam miał być uczniem św. Piotra, straconym podczas nauczania w Dalmacji. Natomiast drugim świętym o tym samym imieniu (czasem nazywanym Domnionem) był biskupem Salony zamordowanym z rozkazu Dioklecjana.

Split patron

Ciekawa legenda związana jest z przeniesieniem do katedry relikwii patrona. Według średniowiecznej kroniki, mieszkańcy zakradli się do zrujnowanej Salony i wykopali ze świątyni trumnę ze zwłokami. Niestety po powrocie okazało się, że pomylili oni pochówki. Zamiast Dujama przynieśli szczątki św. Anastazego. Dlatego też całą akcję trzeba było powtórzyć. Obecnie obaj męczennicy są patronami miasta Split.

Według zasłyszanych osobiście opinii wielu turystów jest trochę rozczarowanych wnętrzem katedry. Zdecydowanie jest ona mniejsza od innych gotyckich katedr Europy, jednak mamy tu do czynienia z wieloma stylami architektonicznymi, które tworzą niezwykły klimat katedry. Co więcej budowla powstała pierwotnie jako cesarskie mauzoleum. Ganek znajdował się tu gdzie dziś stoją posągi sfinksów. Po schodkach wchodziło się do ośmiobocznego budynku (obecnie kościół). Prawdopodobnie właśnie tam spoczęły szczątki cesarza Dioklecjana. Niestety nie wiadomo do kiedy mauzoleum pełniło swoją funkcję.

Katedra otrzymała nowe wyposażenie w średniowieczu. Dobudowano do katedry również charakterystyczną romańską dzwonnicę (na którą warto wejść). W 1908 roku wieku wykonano gruntowny remont dzwonnicy i pozbyto się wszystkich nieromańskich elementów. Niestety prace remontowe sprowadziły się do rozebrania wieży oraz zmontowania jej na nowo.

Zwiedzanie dzwonnicy

Niestety osoby z klaustrofobią, lękiem wysokości czy mające problemy z chodzeniem powinny zrezygnować z wejścia na dzwonnicę. Pierwsza część wejścia na dzwonnicę to bardzo wąskie korytarze z bardzo wysokimi i jednocześnie wyślizganymi stopniami. Dodatkowo w sezonie letnim panuje tu ogromny tłok, na szczęście  wyznaczono 2 drogi: dla wchodzących oraz schodzących. Jak dla mnie najgorsze były metalowe schody zaczynające się w najwyższej partii dzwonnicy. Schody nie wyglądają na zbyt solidnie, co więcej przy każdym kroku schodki zaczynają się trząść. Co więcej możliwość wyminięcia schodzących mamy tylko na platformach pomiędzy schodami. Natomiast wszystkie te niedogodności rekompensuje panorama z góry na Split i Pałac Dioklecjana. Widok po prostu zapiera dech w piersiach. Dosłownie i w przenośni.

Pod katedrą znajdują się krypty. Było to miejsce cesarskiego pochówku. Współcześnie krypty poświęcone są świętej Łucji z Syrakuz. Z pozostawianych kartek z intencjami możemy wywnioskować, że jej świętość cieszy się tu dużą popularnością.

Natomiast z zakrystii katedry możemy wejść do Skarbca, gdzie zgromadzono wiele zabytków sztuki sakralnej, w tym ciekawe relikwiarze. Z  sprzed dawnego wejścia do katedry – okolice perystylu możemy wejść na dzwonnicę, która to jest zdecydowanie największą atrakcją.

Wstęp płatny. Czas zwiedzania: katedry: około 20 minut, krypty: około 10 minut, skarbca: około 10 minut, wejście na dzwonnicę: około 30 minut (bez kolejki).

Warto wiedzieć, że absolutny zakaz fotografowania obowiązuje w skarbcu. Chorwaci go bardzo przestrzegają, w przypadku prób wykonania zdjęcia turyści straszeni są interwencją policji. Ważną sprawą jest (zresztą jak w przypadku miejsc kultu) strój w jakim będziemy chcieli wejść do katedry. Sprzedawcy biletów posiadają odpowiednie nakrycia, które wypożyczają, jeśli stwierdzą, że nasz strój jest nieodpowiedni.

Perystyl

W rzymskich oraz greckich domach, perystyl był to wewnętrzny dziedziniec, otoczony kolumnami. Nie inaczej było w Splicie. Dlatego przez cały rok przesiadują tu dziesiątki turystów oraz mieszkańców, pijąc kawę i podziwiając liczące setki lat kolumny.

Prawdopodobnie perystyl był miejscem oficjalnych uroczystości z udziałem cesarza Dioklecjana. Wiele źródeł podaje, że znajdował się tutaj balkon, z którego cesarz przemawiał do ludu. Co ciekawe do budowy perystylu użyto między innymi granitu pochodzącego z Egiptu. Poza granitem, z kraju faraonów przywieziono sfinksy, najprawdopodobniej z czasów Totmesa III. Obecnie możemy podziwiać 2 takie sfinksy: pierwszy znajduje się w perystylu, drugi bez głowy naprzeciw wejścia do baptysterium. Perystyl przebudowano w średniowieczu oraz w czasach nowożytnych. W rogu dziedzińca stoi dziś dawny kościół św. Rocha – Crkva sv. Roka u Splitu na Peristilu.

Westybul

Za perystylem znajduje się cylindryczny dość charakterystyczny, nakryty kopułą – przedsionek. Kiedyś jego wnętrze pokryte było mozaiką, a drogi prowadziły na 4 strony świata. Obecnie dzięki wspaniałej akustyce często występują tutaj artyści, nie tylko lokalni.

Podziemia

Niestety niewiele przetrwało do dziś z prywatnych apartamentów Dioklecjana. Jednak możemy odtworzyć ich wygląd, dzięki układowi podziemnych komnat. Co więcej historycy twierdzą, że każdemu pomieszczeniu na górze odpowiadało takiej samej wielkości pomieszczenie w podziemiach. Obecnie trudno określić ich przeznaczenie, być może były tutaj magazyny. Cesarz Konstantyn VII sugerował nawet, że mieściły się tu kazamaty, w których prześladowano chrześcijan.

Wstęp płatny. Czas zwiedzania: około 30 minut.

Baptysterium – Świątynia Jowisza

Świątynia Jowisza to jedyna z dawnych świątyń pogańskich, które przetrwały na terenie pałacu. Zapewne czczono tu Jowisza (choć nie ma pewności). Budynek posiadał część podziemną o niestety nieznanym do dziś przeznaczeniu (być może w średniowieczu mogła służyć za kaplicę). W XIII wieku przeniesiono tu część XI-wiecznych kamiennych elementów katedry. Warto również zwrócić uwagę na piękny kasetonowy sufit, który według historyków sztuki wywarł olbrzymi wpływ na renesansowych artystów z Dalmacji. Co więcej to na nim prawdopodobnie wzorowali się twórcy kaplicy św. Jana w Trogirze. Natomiast we wnętrzu zobaczymy jeszcze współczesny pomnik Jana Chrzciciela autorstwa Ivana Meštrovića.

Czas zwiedzania: około 15 minut. Cena za zwiedzanie katedry to około 15 kn (około 2 euro), za dzwonnicę również 15 kn, a za baptysterium 10 kn (około 1,5 euro). Cena za zwiedzanie piwnic pałacu to 40 kun (około 5,5 euro).

Bramy prowadzące do pałacu

Do cesarskiego pałacu prowadziły cztery bramy: Złota (Porta aurea – od północy), Srebrna (Porta argentea – od wschodu), Brązowa (Porta aenea – od południa) oraz Żelazna (Porta ferrea). Do dziś przetrwały 3 z nich, natomiast brama wychodząca na port, Brama Brązowa – Porta aenea została zabudowana, jednak jej zarysy można zauważyć w murach. Ciekawostką jest, że nazwy bram pochodziły od metali, z jakich wykonano zamieszczone w bramach dekoracje.

Pałac Dioklecjana na mapie


Reasumując, warto dobrze przemyśleć co chcemy zobaczyć. Najwięcej ciekawych zabytków zgromadzono w katedrze oraz skarbcu. Natomiast krypty i baptysterium to niewielkie pomieszczenia z pojedynczymi zabytkami. Niestety może się zdarzyć, że sprzedawca celowo nie udzieli Wam informacji o istniejącym pakiecie biletów i zaoferuje osobne bilety do każdego obiektu, dlatego uważajcie!

Jedno jest pewne, Pałac Dioklecjana to obowiązkowe miejsce do zobaczenia. Warto aby każdy wyrobił sobie o nim własną opinię. Jedynym mankamentem są tłumy turystów o każdej porze dnia. Osobiście, miejsce to wywarło na mnie ogromne wrażenie, a w szczególności wejście na dzwonnicę (filmik poniżej). Zdecydowanie do Splitu wrócę i do Pałacu również, jednak wejście na dzwonnicę sobie odpuszczę, ze względu na właśnie tłumy turystów.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *